Makeup WISHLIST | Weronika Iglewska


Muszę Wam się do czegoś przyznać. Przez kilka ostatnich miesięcy usilnie próbowałam oszczędzać pieniądze na przeprowadzkę. Niestety, ta umiejętność nie leży zbytnio w mojej naturze i zamiast cieszyć się z odłożonych pieniędzy, torturowałam się przeglądaniem blogów z nowościami kosmetycznymi i strony Sephory. Na szczęście, jakaś (pewnie mała) część mojego mózgu odpowiedzialna za racjonalne myślenie, potrafi się jeszcze opierać pokusom (a.k.a zakupoholizmowi). W ostatnim akcie desperacji, postanowiłam więc stworzyć listę makijażowym 'niezbędników', które napewno nabędę przy najbliższym napływie 'wolnej' gotówki.

1. Pielęgnacja twarzy
Uczulenie tak mocno dało mi w kość w tym tygodniu, że przez absurdalny wypadek (long story short - wysmarowałam się miodem, na który jestem uczulona... nie wiedziałam, że w peelingu jest miód) trafiłam na oddział intensywnej terapii w szpitalu, gdzie otrzymałam kilka zastrzyków. Opuchlizna zeszła z mojego ciała, ale skóra (w szczególności skóra twarzy) jest jeszcze mocno podrażniona, a co za tym idzie - przesuszona.

Kiedy dzięki aptecznym kremom, moja twarz odzyska jakie kolwiek nawilżenie, chciałabym wypróbować osławionych masek Glamglow.
Co obiecują dla mojej skóry?
★ redukują oznaki zmęczenia 
★ poprawiają kontur twarzy
★ zapewniają rozświetlony, młodzieńczy wygląd
★ wygładzają i nawilżają skórę twarzy 


Od bardzo dawna kuszą mnie również produkty baaardzo popularnej marki Clinique. Ostatnio, dosyć intensywnie promują swój nowy produkt do usuwania makijażu 'Take the day off'.

2. Makijaż

Chyba nikt nie może oprzeć się jeszcze całkiem nowej paletce od Anastasia. Jest to z całą pewnością wielki sukces marketingowy marki, ale nie ma sie co dziwić. Kto jest w stanie oprzeć się tak pięknie dobranym kolorom? I różowemu opakowaniu?


Ostatnio nie mogę się też oprzeć nie tak nowemu trendowi na bardzo intensywnie rozświetlony wewnętrzny kącik oka i brokatową kreskę w załamaniu oka. Zaraził mnie tym Manny MUA, który geniealnie 'przyprawia' z pozoru dzinny, delikatny makijaż dużą szczyptą brokatu (haha, moja umiejętność opisywania jednocześie mnie przeraża i zasmuca). Wygląda to mniej więcej tak. Właściwie to dokładnie tak.

Manny używa cienia-pigment w płynie z Uraban Decay (klik).

Nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła do tej listy jakiegoś rozświetlacza. Mam na ich punkcie OB-SES-JE. Jeżeli jesteście na naszej facebookowej grupie Snapbloggers (jeżeli nie, to koniecznie musicie nas dodać), to pewnie zauważyłyście post jaki dodałam jakiś czas temu. SLEEK STAŁ SIĘ OFICJALNIE W 100% CRUELTY-FREE! Z tego powodu chciałam w końcu wypróbować ich osławiony 'glow kit'.


Ugh... to chyba wszystko. Jakie są Wasze makijażowe zachcianki? Pochwalcie sie nimi koniecznie w komentarzach.

Jak zawsze zapraszam Was do ślenienia mnie na moich social mediach blogu, Instagramie i snapie - weronikaigl.

Buziaki! x Werka




2 komentarze:

  1. Ja na swoim blogu również mam wishlistę, ale jeden punkt już spełniłam, czyli paleta Jeffree Star <3
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Te maski od Glamglow wyglądają genialnie! Szkoda, że tyle kosztują :/ Równiez uwielbiam rozświetlacze ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy komentarz!:)

Copyright © 2016 Snapbloggers! , Blogger